Pewnie wielu z Was kiedyś zastanawiało się nad wizytą u dietetyka. Czy to ze względu na chęć zrzucenia paru nadprogramowych kilogramów, przygotowania się do sezonu bikini, poprawy swojego stylu życia lub w związku z chorobą, która wymaga wsparcia żywieniowego. 

Większość z nas na samym początku poszukuje pomysłów, aby zacząć dietę na własną rękę sięgając po diety cud, które cudu nie przynoszą, a mogą stworzyć niezłej jakości thriller. Herbatki odchudzające, tabletki na natychmiastowe spalanie wrogiego tłuszczu lub różnego rodzaju diety, m.in. ta, która przenosi nas na słoneczne południowe plaże. Dlaczego? Otóż uwielbiamy piękne, instagramowe ciała  bez grama nadmiernego tłuszczyku, chcemy być idealni za wszelką cenę. Nie od dziś wiadomo, że internet rządzi się swoimi prawami, więc chwała za to, iż coraz częściej można spotkać tam ludzi, którzy nie wstydzą się swojego mniej idealnego ciała.  Ale wracając do tematu, niekiedy po wielu nieudanych próbach w końcu stwierdzamy – czas poszukać dietetyka. 

Jak więc wybrać tego odpowiedniego?

Jako, że zawód ten nie jest prawnie uregulowany, dietetykiem może być każdy nawet bez ukończenia szkoły, a nawet szkoleń! Odpowiedź na te pytanie jest niezwykle trudna. Czasami człowiek bez studiów w tym kierunku, ale z pasją, który uczęszcza na różnego rodzaju szkolenia, sam pogłębia swoją wiedzę czytając BADANIA NAUKOWE staje się lepszym dietetykiem od tego po szkole. 

Jak to jest? Otóż zawód ten jest takim młodziakiem, który dopiero co rozwija swoje skrzydła. Codziennie wychodzą nowe badania na tematy związane z żywieniem i żywnością, co wiążę się z koniecznością ciągłego poszukiwania nowinek dietetycznych. Dodatkowo wyłapanie w gąszczu doniesień tych, które są istotne i ważne z punktu widzenia zdrowia człowieka jest niezwykle trudne. 

Moim zdaniem przy wyborze odpowiedniej osoby do prowadzenia diety najważniejsze jest nadawanie na tych samych falach i zaufanie. Jeżeli przy pierwszym kontakcie online czy na żywo dietetyk nie wzbudza Twojego zaufania lub kompletnie się nie rozumiecie – podziękuj i rozpocznij nowe poszukiwania. Nie możemy się oszukiwać – dieta to długoterminowy proces i co najważniejsze długoterminowa współpraca. Musicie się dogadać i wspólnie przejść przez ten proces. Jeżeli bardziej ufasz trenerowi, nie ma problemu, ale pamiętaj, aby zweryfikować jego wiedzę pod względem dietetycznym. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłaby współpraca Twoja, dietetyka i trenera. 

Dietetyk wybrany, co dalej?

Kiedy masz przeczucie, że wybrana osoba jest tą odpowiednią możesz zacząć przygotowywać się do wizyty. Wiadomo, iż każdy dietetyk ma inną metodę prowadzenia swoich pacjentów, ale początkowe etapy zbierania informacji są bardzo podobne u wszystkich. Nie wystarczą jedynie podstawowe dane, jak wiek, waga, wzrost i aktywność. Wbrew pozorom wywiad dietetyczny bardzo przypomina ten medyczny. Co powinieneś przygotować? Podaje moją listę najważniejszych rzeczy, których wymagam od swoich podopiecznych na pierwszym spotkaniu:

1) informacje o stanie zdrowia (choroby, alergie, nietolerancje, przebyte lub planowane operacje, leki)

2) różnego rodzaju dolegliwości, np. ze strony przewodu pokarmowego 

3) aktualne wyniki badań

4) przebyte diety i ich efekty

5) przygotowany dzienniczek żywieniowy (3-4 dniowy, w tym jeden dzień weekendowy) 

6) lista lubianych i nielubianych produktów, potraw

7) wykaz aktywności fizycznej 

Dlaczego te właśnie informacje są ważne?

Zacznijmy od pierwszych 3 podpunktów, które dotyczą Twojego zdrowia. Niewątpliwe dieta jest sposobem na jego poprawę, ale żeby przyniosła taki skutek musi być jak najbardziej dopasowana do potrzeb organizmu. Każda choroba charakteryzuje się odmiennymi zaleceniami, które mają na celu wsparcie chorego i zmniejszenie różnego rodzaju dolegliwości. Warto przygotować informacje dotyczące początków choroby, jej przebiegu, aktualnego stanu  oraz metod leczenia. Wypisanie konkretnych nazw leków (bądź suplementów) jest bardzo ważne, gdyż wiele z nich wchodzi w interakcję z pożywieniem, a to może zaburzać ich wchłanianie i zmniejszać lub potęgować efekt terapeutyczny, np. nabiał i lewotyroksyna albo sok z grejpfruta i leki przeciwhistaminowe. 

Przebyte operacje mogą także w znaczący sposób wpływać na żywienie. Skrócenie lub wycięcie jakiegokolwiek odcinka przewodu pokarmowego lub operacje bariatryczne w zależności od ich rodzaju  mają  wpływ na wchłanianie składników odżywczych. Bardzo ważne, aby jak najdokładniej opisać miejsce lub metodę operacji.

Wszelkiego rodzaju dolegliwości, szczególnie ze strony przewodu pokarmowego, powinny być zgłoszone nie tylko lekarzowi, ale również dietetykowi. Jeżeli dokucza Ci biegunka, zaparcia, wzdęcia, zgaga, obniżenie apetytu lub inne – zastanów się od kiedy one występują i jak często się pojawiają. Bardzo ważną informacją jest także nieoczekiwany przyrost lub utrata masy ciała, albo zmiany apetytu.

Wyniki badań to skarbnica wiedzy o pacjencie. Wielu z nas boi się widoku igły, więc wszelkiego rodzaju badania laboratoryjne odsuwa w czasie. Wizyta u dietetyka czasami wymusza zawitania do laboratorium i uśmiechnięcia się do Pań w białych fartuchach. Czasami to właśnie wtedy okazuje się, że jednak takimi bogami zdrowia nie jesteśmy. Podstawowe badania, jak morfologia, glukoza na czczo, insulina na czczo, cholesterol całkowity, cholesterol LDL, cholesterol HDL, trójglicerydy, CRP, już mogą  wiele powiedzieć o pacjencie. Dzięki temu możemy już na pierwszym spotkaniu zwrócić uwagę na możliwość występowania zaburzeń gospodarki węglowodanowej, zaburzeń metabolicznych czy np. niedokrwistości. Cena tych badań jest niewielka, a sprawdzenie podstawowych parametrów zdrowia jest niezwykle istotne. Warto także zbadać np. hormony tarczycy, ALAT, ASPAT, parametry związane z poziomem żelaza, kreatyninę, witaminę D czy HbA1c. Szczególnie istotne są badania ukierunkowane na chorobę podstawową oraz dolegliwości, aby łatwiej można było monitorować zmiany w ich zakresie. 

Punkty 4,5 i 6 to informacje związane ze stylem odżywiania. Dlaczego doświadczenia z dietą są tak istotne? Wiele osób przychodzi do dietetyka po przekopaniu i wypróbowaniu miliona diet, suplementów i detoksów. Zazwyczaj są to modele bardzo niskokaloryczne, które mogą spowodować niemałą lawinę nieszczęść w naszym organizmie. Zwolnienie „metabolizmu” jest dość często spotykanym zjawiskiem, bo nasz organizm magazynuje kalorie na wypadek kolejnych diet cud. Dietetyk powinien wiedzieć o tym ze względu na to, iż sam będzie głowił się, co zrobił nie tak, że dany pacjent nie chudnie, a tyje. A wyjście z takich diet jest często procesem bardzo mozolnym. 

Kolejny punkt, według mnie jeden z najważniejszych, to dzienniczek żywieniowy. Najlepiej, aby omówić go z dietetykiem, który już po przejrzeniu będzie potrafił wyłapać błędy i je skorygować. Jak powinien wyglądać? Najlepiej w formie tabeli, a co najważniejsze, aby był wypełniony bardzo skrupulatnie. Prowadź go przez 3 dni – 2 dni robocze i 1 weekendowy. Nie ma się co oszukiwać, że sobota i niedziela to dzień rozluźnienia. Większość z nas chętniej sięga po niezdrowe przekąski, ciasteczka, pyszne chipsy czy napoje alkoholowe. Nie ma się czego wstydzić, każdy z nas jest przecież tylko człowiekiem. Nie omijaj posiłków, przekąsek – jeden dodatkowy paluszek przegryziony w biegu między salonem a kuchnią też ma kalorie ☺  Najlepiej więc wypisać posiłek lub przekąskę, godzinę, wszystkie produkty wykorzystane do jej przygotowania wraz z podaniem ich ilości (w gramach lub w miarach domowych). Po wprowadzeniu takiego dzienniczka do programu, dietetyk z łatwością uzyska informacje o tym, ile kalorii spożywasz i co należy zmienić. Ponadto warto wypisywać ewentualnie dolegliwości, które pojawiły się po spożyciu danej potrawy, jak np. biegunka, ból lub przelewanie w brzuchu, zgaga. Łatwo będzie wyeliminować dane produkty, których nie tolerujemy zbyt dobrze. Najważniejsze to uczciwe spisanie dzienniczka bez tajemnic. 

Pewnie zastanawiacie się po co lista lubianych i nielubianych produktów, skoro i tak w jadłospisie znajdzie się coś czego nie lubicie. Otóż niekoniecznie. Uważam, że dieta powinna być jak najbardziej przyjazna dla pacjenta. Nie mogę zmusić nikogo do jedzenia kaszy gryczanej, której nie lubi ( tak jak ja ), tylko dlatego że jest super zdrowa. `Skoro nie lubisz pomidora, albo masz po nim wysypkę, nie będziemy go wprowadzać, ale jeżeli nigdy nie jadłeś jakiegoś produktu to spróbujemy. Czasami można się pozytywnie zaskoczyć! 

Ostatni punkt dotyczy aktywności fizycznej. Mamy tendencję do zawyżania swoich wyczynów – godziny cardio, litry wylanego potu na siłowni, a po dłuższej rozmowie okazuje się, że jest to 30 minut rowerku stacjonarnego w wolnym tempie, albo szybki trening z hantlą. Oczywiście są wyjątki, ale większość z nas tak naprawdę bardzo mało się rusza. Niby chodzi na siłownie, zajęcia fitness, spacery, ale przez następnie 14-16 godzin siedzi przy biurku w pracy. Najlepiej więc spisać dokładnie, jaką aktywność uprawiamy i przez jaki czas.

Jestem przygotowany, co dalej?

Masz wszystkie potrzebne informacje, więc możesz iść na spotkanie  z dietetykiem. Na początku czeka Cię krótka rozmowa wstępna, a następnie omówienie wszystkich dostarczonych informacji. Taka rozmowa powinna zająć około godziny (jeżeli spotykasz się w gabinecie czekają Cię dodatkowo różnego rodzaju pomiary antropometryczne). W tym czasie możesz zadawać pytania odnośnie diety, planowanej terapii itp. Jeżeli masz jakieś wątpliwości, pytania odnośnie jakiegoś zagadnienia zawsze możesz poruszyć ten temat. Warto pytać, bo niekiedy dietetykowi też coś z głowy wyleci.

 Po takiej rozmowie stwórzcie plan współpracy i czekaj na pierwszy jadłospis, a później gotuj, ciesz się jedzeniem i UGRYŹ SWOJE ZDROWIE !